Błękitni wolontariusze

103240_fileotJuż od sześciu lat dwustu wolontariuszy działa na polskim wybrzeżu na rzecz ochrony bałtyckich fok i morświnów. Honorowym członkiem tej organizacji jest prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, który spotkał się z przedstawicielami Błękitnego Patrolu WWF z okazji Międzynarodowego Dnia Wolontariusza.

Patrol WWF powstał w 2009 roku. Od tego czasu Błękitni wolontariusze pokonali tysiące kilometrów, a dzięki ich zaangażowaniu udało się uratować wiele małych fok, które po rehabilitacji w Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego wróciły do Bałtyku. W tym roku, oprócz fok, Błękitni WWF zaobserwowali martwego finwala, który w sierpniu pojawił się w Stegnie. Błękitny Patrol WWF został też przeszkolony w zakresie pomocy zaolejonym ptakom.

– Od stycznia 2013 roku Błękitni wolontariusze z odcinka od Karwi po granicę województw pomorskiego i zachodniopomorskiego odbyli 2450 patroli, przeszli 28 tysięcy kilometrów, tylko w tym roku pokonali aż 13400 kilometrów – mówi Jerzy Bagiński z Błękitnego Patrolu WWF i dodaje.  Pomagali w ratowaniu małych fok. Zabezpieczali też miejsce odpoczynku dorosłych osobników, co stanowi nie lada wyzwanie w okresie wakacji, kiedy na plaży przebywają tłumy wczasowiczów. Przeprowadzili też 26 prelekcji, uczestniczyli w Dniach Organizacji Pozarządowych w Łebie i Dniach Ryby w Słupsku.

Z kolei na odcinku zachodnim, na zachód od granicy z województwem pomorskim, tylko w tym roku Patrol WWF miał aż 45 interwencji terenowych, w tym 22 z udziałem żywych fok. Były też zgłoszenia martwych ssaków morskich. Na odcinku na zachód od Kołobrzegu Błękitni wolontariusze znaleźli m.in. cztery martwe morświny. Oprócz monitoringu wolontariusze WWF zainicjowali powakacyjne sprzątanie plaż. Prowadzą też działania edukacyjne adresowane do osób odpoczywających nad morzem, a także do mieszkańców wybrzeża Bałtyku.

– Dzięki Błękitnemu Patrolowi WWF naukowcy, którzy zajmują się badaniem morskich ssaków, otrzymują regularnie raporty o obserwacjach nie tylko trzech gatunków fok, ale też morświna, jedynego gatunku walenia stale występującego w Bałtyku – dodaje Paweł Średziński z WWF Polska.

Wolontariusze WWF stanowią najlepszy przykład na to, jak wola i chęć bezinteresownego działania mogą zaangażować ludzi w ochronę przyrody.

red. MN

fot. Paweł Domrazek

Share Button