Kasia Smutniak, twarz najnowszych perfum Armaniego, wystąpiła w najnowszym filmie Pierre’a Morela „Pozdrowienia z Paryża”. Zagrała tam u boku Johna Travolty i Jonathana Rhysa Meyersa.

Według „Dziennika”, twórcy obrazu nie szczędzą naszej rodaczce pochwał. Aktorka od lat współpracuje z czołowymi światowymi projektantami i fotografami mody. Prezentowała m.in. kolekcje Dolce&Gabana, Laury Biagotti czy Valentino. Można ją było zobaczyć w sesjach zdjęciowych w magazynach „Elle”, „Vogue” i „GQ”. Na stałe mieszka we Włoszech. Polscy widzowie mogą pamiętać ją z produkcji „Haker” w reżyserii Janusza Zaorskiego.

– To wspaniała dziewczyna – mówi o Polce Meyers. – Jest Polką, a ja pochodzę z Irlandii. Zauważyłem wiele ciekawych podobieństw między nami. To świetna aktorka, co zaskakuje o tyle, że wcześniej była modelką i teoretycznie powinna przykładać więcej uwagi do wyglądu niż gry. Jestem pełen podziwu dla niej. Myślę, że na długo zapadnie w pamięci widzów tego filmu.

Obraz przedstawia historię młodego pracownika ambasady w Paryżu, który nawiązuje współpracę z pewnym agentem. Stosując niezbyt dyplomatyczne metody dwaj panowie próbują powstrzymać atak terrorystyczny. Scenariusz napisał Luc Besson. Polska premiera – 19 lutego.

Więcej na stronie Dziennik.pl

Share Button