54 kilometry pod maską samochodu

Oparzona łapa – to jedyne obrażenie pewnej niemieckiej kotki, która podróżowała autostradą pod maską samochodu.

Auto przejechało 54 kilometry z prędkością 160 km/h. Jak pisze „Bild”, który cytuje Interia.pl, dopiero pod koniec podróży kierowca usłyszał głośne miauczenie. – Nie widziałem jej wcześniej. Z pewnością weszła tam, by się przespać. Silnik był bowiem ciepły – opowiada Alex Sydow.

Aby wydostać kotkę, trzeba było zdemontować przednie koło samochodu i osłonę silnika.

Więcej na stronie Interia.pl.

Share Button