Kolejna sensacja z udziałem polskich naukowców. W Jaskini Stajnia na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej znaleziono pierwsze w Polsce szczątki neandertalczyka.

Kierujący grupą naukowców dr Mikołaj Urbanowski już kilka lat temu mówił o dużych szansach na to, że w grocie uda się znaleźć pozostałości po neandertalczyku. – Ta jaskinia leżała na szlakach wędrówek ludzi – wyjaśniał na łamach „Dziennika Zachodniego”. – Nasi dalecy przodkowie nie mieszkali w jaskiniach na stałe, tylko przemieszczali się za zwierzyną. W Jaskini Stajnia spędzili jednak dłuższy czas, bo wytwarzali tu narzędzia. W jurajskiej grocie mogli przebywać także neandertalczycy – mówił jeszcze w ubiegłym roku dr Urbanowski.

Naukowcy utrzymywali odkrycie w tajemnicy, ponieważ nie chcieli popełnić błędu, który ich koledzy z innego uniwersytetu popełnili w jaskini Komarowej pod Olsztynem. Tam po kilkuletnich badaniach natrafiono na kości przypominające szczątki człowieka jaskiniowego. Ogłosili to odkrycie i wysłali znalezisko na badania do Francji. Po testach DNA okazało się jednak, że to szczątki… zwierzęcia.

Szczecińscy uczeni mieli więcej szczęścia. Szczegółowe badania antropologiczne i genetyczne potwierdziły, że w jurajskiej jaskini znaleźli zęby neandertalczyka. Na dodatek szczątki praprzodka odkryli w miejscu przypominającym grób. To kolejna sensacja, bo dotychczas naukowcy sądzili, że neandertalczycy nie byli chowani.

Więcej na stronie „Polska Dziennika Zachodni”.

Share Button