Operacja w drugiej dobie życia

Bartkowi Adamczykowi z Trzebielina w drugiej dobie życia gdańscy kardiochirurdzy wszczepili stymulator serca. Dzięki temu żyje – informuje „Głos Pomorza”.

Dziennikarze zaznaczają, że to pierwszy tego typu zabieg w Polsce na tak małym pacjencie. – Jesteśmy z żoną bardzo wdzięczni za uratowanie życia naszemu synowi. Z całego serca dziękujemy za to lekarzom. Dzięki tej operacji nasz syn będzie normalnie rozwijał się – mówi szczęśliwy Artur Adamczyk, tata Bartka.

Wadę serca płodu wykryto w 17. tygodniu ciąży. Początkowo lekarze sądzili, że kłopoty z sercem płodu wynikają z powikłań po grypie, którą przeszła mama. Później to wykluczono, stwierdzając, że zaburzenia rytmu serca wynikają z wrodzonej wady serca. Bartek urodził się 20 sierpnia tego roku. Noworodek trafił na oddział kardiochirurgii Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży w Pomorskim Centrum Traumatologii w Gdańsku. W drugiej dobie życia zdecydowano się na operację ratującą chłopczykowi życie.

To pierwszy tego typu zabieg w Polsce na tak małym pacjencie. W przypadku Bartka trudność zabiegu polegała też na tym, że dwudniowemu dziecku trzeba było otworzyć klatkę piersiową. Lekarze starali się to uczynić jak najmniej inwazyjnie, tak aby nie przecinać mostka, bo później chłopczyk mógłby mieć z tego powodu kolejne zdrowotne problemy.

Advertisements

Więcej na stronie „Głosu Pomorza„.

Share Button