7

W sobotę  20 lutego 2016 r. odbyła się 66. Gala wręczenia nagród Berlinale – jednego z najpopularniejszych festiwali filmowych w Europie. Najważniejsza statuetka, Złoty Niedźwiedź dla najlepszego filmu, powędrowała w ręce włoskiego reżysera Gianfranco Rosiego i jego obrazu „Fuocoammare” (Fire at the Sea). Tegoroczne jury festiwalu nie pozostało obojętne wobec polskiego akcentu – filmu „Zjednoczone Stany Miłości” – nagradzając reżysera Tomasza Wasilewskiego Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz.

Docenienie polskiego obrazu podczas festiwalu Berlinale to powód do dumy i wielkiej radości. W wywiadzie udzielonemu TVP laureat nie ukrywał zadowolenia.

– Pokazujemy siebie, robimy filmy – wsadzamy w to całe swoje emocje i wysyłamy w świat – mówił Wasilewski. – Otrzymanie nagrody za scenariusz to duże szczęście dla mnie – dodał.

Międzynarodowy Festiwal Filmowego w Berlinie gromadzi rokrocznie największą liczbę widzów i entuzjastów kina ciekawego, świeżego i niekomercyjnego. W tym roku w konkursie głównym o nagrody ubiegało się 18 filmów. We wszystkich kategoriach festiwalu mogliśmy obejrzeć ponad 400 projekcji.

Spośród tylu kandydatów, tegoroczne jury pod przewodnictwem Meryl Streep doceniło opowieść Wasilewskiego o czterech kobietach szukających szczęścia, miłości i zrozumienia. Losy bohaterów rozgrywają się na początku lat 90., zaraz po upadku PRL-u w małym prowincjonalnym miasteczku. Obsada filmu to same perełki polskiego kina. Magdalena Cielecka, grająca dyrektorkę szkoły Izę, tkwi w niejasnym związku z Andrzejem Chyrą – wcielającym się w ojca jednej ze swoich uczennic. Natomiast Dorota Karolak to filmowa Iza żywiąca uczucia do drugiej kobiety (w tej roli Marta Nieradkiewicz). Bohaterowie próbują znaleźć odpowiedź na trudne pytania lawirujące wokół problemów miłosnych, rodzinnych i braku tolerancji w społeczeństwie.

– Od strony emocjonalnej akcja tego filmu mogłaby się toczyć współcześnie, bo każdy z nas kochał, cierpiał, przeżywał te wszystkie emocje, lecz wydaje mi się, że wtedy, w 1990 roku, moje bohaterki miały inny wybór, miały mniejszy wybór – tłumaczył Wasilewski.

Podczas konferencji prasowej po rozdaniu nagród reżyser zaapelował.

– Mam nadzieję, że oczy świata, przemysłu filmowego i dziennikarzy, a także widzów skierują się teraz na Polskę. Mamy fantastycznych filmowców, utalentowanych reżyserów, którzy robią dobre filmy; to jest moment Polski, oglądajcie polskie filmy – mówił reżyser.

Niewątpliwie moment takie, jakiego mogliśmy być świadkami w sobotę nastraja nas pozytywnie co do przyszłości polskiej kinematografii. Tak prestiżowe wyróżnienie jest tylko potwierdzeniem tego, że idziemy w dobrym kierunku i należy obdarzać zaufaniem młodych polskich filmowców.

 

Share Button