Norwegia wybrała najlepszego „youtubera”

YouTube to jeden z najpopularniejszych serwisów internetowych na świecie. Codziennie korzystają z niego tysiące użytkowników. Najpopularniejsze z filmów osiągają wielomilionową oglądalność. Każdy kraj ma swoje gwiazdy wśród „youtuberów”, a globalny charakter platformy pozwala części z nich zdobyć międzynarodowy rozgłos.

gull

NRK, czyli państwowa norweska telewizja co roku organizuje plebiscyt na najbardziej znanych i najciekawszych „youtuberów” przyznając im nagrody Gullsnutten. Pretendentów do zwycięstwa w 8 kategoriach może nominować każdy, niezależnie od tego, czy mieszka w Norwegii czy za granicą. Zgłoszenie kandydata jest równoznaczne z oddaniem na niego głosu. Każdy może zagłosować tylko raz, ale można zmienić swoją decyzję w trakcie trwania głosowania. Dotarłam do wyników w kategorii muzyka – kto był nominowany i kto zwyciężył?

Jednym z nominowanych był Jonas Nyløy Navarsete, 26-latek znany w Internecie pod pseudonimem Average Jonas. Ten młody chłopak zamieszcza na swoim kanale filmiki, w których wykonuje a capella covery znanych przebojów, szczególnie tych filmowych. Talentu nie można mu odmówić, przypomina mi naszego polskiego CeZika, sprawdźcie sami.

Kolejnym nominowanym był Pellekoffiicial, czyli Per Fredrik „PelleK” Åsly. Ten 30-latek, obdarzony aż czterooktawowym głosem specjalizuje się w repertuarze rockowo-metalowym. Debiutował w brytyjskim zespole Damnation Angels, a także współpracował z wieloma innymi znanymi artystami. Jego kanał na YouTube’ie śledzą miliony subskrybentów, dołączycie?

Najmłodsi nominowani i najprawdopodobniej najmłodsi norwescy „youtuberzy” to Marcus & Martinus. Swój pierwszy przebój „To Dråper Vann” napisali w wieku 9 lat i wygrali z nim młodzieżowy finał norweskich piosenek do Eurowizji. Swoją debiutancką płytę „Hei” wydali w 2015r. Poznajcie najbardziej znanych norweskich nastolatków i bliźniaków branży muzycznej.

Laureatem tegorocznej nagrody Gullsnutten został Alan Walker, 19-letni producent muzyczny urodzony w Anglii, ale od roku życia mieszkający w Bergen. Jego piosenka „Faded” została najpopularniejszym norweskim utworem w Internecie w 2015 roku osiągając ponad 251 milionów wyświetleń. Po tym sukcesie singiel został wydany przez Sony Music Sweden i szturmem zdobył listy przebojów w wielu krajach, w tym Polsce. Kojarzycie ten utwór?

Macie swoich ulubionych „youtuberów”?

 

Jak Norwegowie świętują Dzień Niepodległości

Norweski dzień konstytucji, zwany w skrócie Syttende mai lub Nasjonaldagen obchodzony jest rokrocznie 17 maja. To święto jest rocznicą podpisania konstytucji w Eidsvoll w roku 1814.

Konstytucja proklamowała niepodległość Norwegii jako monarchii konstytucyjnej. Obchody tego święta narodziły się spontanicznie, jednak nie odniosły większego wydźwięku. Pierwsze oficjalne uroczystości odbyły się w 1833 r., a pierwszy dziecięcy pochód – 31 lat później. Zrządzeniem losu II wojna światowa skończyła się w Norwegii 9 dni przed Dniem Konstytucji, 8 maja 1945 r. Dzień Wyzwolenia nie jest jednak powszechnie świętowany, ale w zamian Dzień Konstytucji nabrał nowego, głębszego znaczenia.

Jak Norwedzy świętują Nasjonaldagen? Jest to dzień wolny od pracy. W całym kraju organizowane są liczne pochody i parady, w których uczestniczą całe rodziny. Wszyscy ubierają się w stroje narodowe, a w rękach trzymają flagi. Największe obchody odbywają się w Oslo pod siedzibą rodziny królewskiej. Król Harald wraz z małżonką i rodziną pozdrawiają przybyłych pod pałac, w szczególności dzieci. Swoje parady mają także Russ, norwescy maturzyści. W wielu miastach pochodom towarzyszą występy orkiestr, dzieci i młodzieży, rozgrywki sportowe i wspólne biesiady uliczne.

Dzień konstytucji to dla Norwegów okazja do spędzenia czasu z rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami. Bardziej niż podniosłą atmosferę czuć wtedy radość i wspólnotę. Dzień ten jest także przykładem gościnnego nacjonalizmu, gdyż każdy obcokrajowiec może brać udział w uroczystościach z flagą Norwegii w dłoni.

9 lat marzyłam o tym, aby zobaczyć obchody 17 maja na żywo. W tym roku spełniłam to marzenie – rzeczywistość jednak przerosła moje oczekiwania. Jeśli ktoś planuje odwiedzić Norwegię, warto zrobić to właśnie w maju i na własne oczy zobaczyć Syttende mai.