Uratowany przed zamarznięciem

Policjanci z „drogówki” uratowali 77-letni mieszkańca Wolsztyna, który przez kilka godzin siedział wyziębiony w zepsutym samochodzie – donosi „Gazeta Lubuska”.

Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego zainteresowali się pojazdem stojącym na poboczu drogi krajowej nr 92. Szyby były oszronione, a w środku siedział mężczyzna. Był bardzo wyziębiony, nie był w stanie o własnych siłach wysiąść z auta. Powiedział, że kilka godzin temu popsuł mu się samochód i że czeka na syna, który ma po niego przyjechać.

Okazało się jednak, że syn nic nie wiedział o tym zdarzeniu. Schorowany mężczyzna był pewien, że do niego zadzwonił, jednak tego nie zrobił – nie wiadomo, dlaczego. Siedział w samochodzie i był pewien, że za chwilę ktoś po niego przyjedzie.

Policjanci powiadomili rodzinę mężczyzny i zajęli się nim. Samochód zepchnęli w bezpieczne miejsce a mieszkańca okolic Wolsztyna przewieźli do pobliskiego baru, gdzie mógł ogrzać się ciepłą herbatą i bezpiecznie poczekać na syna.

Advertisements

Więcej na stronie „Gazety Lubuskiej„.

Share Button