Ford Ranger dla dziećkowickich strażaków

150 koni mechanicznych i napęd na cztery koła. Samochód, który kojarzy się głównie z pojazdami, jakie można spotkać na amerykańskich drogach, zasilił wyposażenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Dziećkowicach. Jednostka pozyskała nowy lekki samochód ratowniczo – gaśniczy marki Ford Ranger – informuje telewizja ITVM.pl.

Mieszkańcom Mysłowic będziemy służyć w ratownictwie powodziowym i podtopieniowym ze względu na bliskość rzeki Przemszy oraz Rowu Kosztowskiego – mówi Dariusz Kotas, prezes OSP Dziećkowice. – W naszym terenie, dzięki temu samochodowi dojedziemy do wszystkich miejsc. Przy obecnym taborze, który stanowią samochody ciężkie i ciężkie, był problem dojazdu do wszystkich miejsc.

Samochód, którego nie powstydziłaby się Państwowa Straż Pożarna, jest pierwszym takim pojazdem w Mysłowicach. Ford Ranger będzie wykorzystywany do ratownictwa technicznego i poszukiwawczego, istnieje także możliwość zainstalowania szybkiego natarcia ze zbiornikiem 300 litrów wody.

W ciągu 10 minut, czyli przed wezwaniem możemy odpowiednio zmienić wyposażenie samochodu. Teraz mamy przygotowaną zabudowę typowo pod powodzie, ale właśnie w ciągu 10 minut możemy wymienić sprzęt np. na zestaw Holamtro, do ratownictwa drogowego czy szybkie natarcie – dodaje Dariusz Kotas.

Zakup nowego samochodu został zrealizowany z różnych źródeł. 50 tys. zł. na ten cel przekazał z miejskiego budżetu prezydent Mysłowic, 50 tys. Zarząd Główny i Wojewódzki Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, 18 tys. zł zabezpieczyła OSP Dziećkowice, 20 tys. zł Komenda Główna PSP i 20 tys. ze środków, jakie Dziećkowicom przyznaje elektrownia Jaworzno.

Więcej na stronie itvm.pl.

Share Button